Jest lipa, nie mamy
dobrego aparatu. To znaczy takiego, co robiłby super piękne,
wyraźne, wykadrowane zdjęcia potraw. Z pięknymi kolorami, tłami,
zbliżeniami i innymi "ami". Jeszcze większa lipa jest z tym, że
nawet gdybyśmy go mieli, nie potrafilibyśmy go obsługiwać. W
następstwie tego, tysiąc zdjęć do przygotowania jednej potrawy –
niemożliwe. No i nie będzie instrukcji obierania marchewki, i nie
będzie jak wygląda czosnek albo endywia ( to akurat mogło by być).
No jakieś tam zdjęcia się pojawią, no ale w porównaniu do innych
kulinarnych blogów lubujących sie w rozciąganiu treści fotografią do maksimu – będzie wiocha. Zatem drogi czytelniku zostaniesz
zmuszony uruchomić swoja wyobraźnię. Ale my wierzymy w ciebie.
Dokoptujcie do zespołu jakiegoś fotografa ;)
OdpowiedzUsuńKafar.