O mnie

Dwóch facetów, dwa różne podejścia do sprawy, jeden temat - gotowanie

czwartek, 14 lutego 2013

Na dzień dobry....do widzenia nie będzie


Czas na start, powitanie i parę zdań o...
            Jeden starszy, drugi młodszy. Jeden mąż i ojciec, drugi, miejmy nadzieję, że wkrótce też w podobnej konfiguracji. Jeden ładniejszy, drugi brzydszy...albo na odwrót. Różne myśli, style życia, doby, dni, miesiące, ale wspólna pasja.....pieprzenie.
          No ale jak pieprzenie to i solenie, słodzenie, panierowanie, roztrzepywanie i cały inny szereg czynności skupiających się na jednym: Na wyniku. Oczywiście, w wyniku pozyskania tego wyniku, obaj dżentelmeni są w stanie uzyskać mnóstwo korzyści. Od połechtania podniebienia, wypełnienia (jakże seksownego u każdego mężczyzny) brzucha, po subtelne wzmożenie korelacji z płcią przeciwną a za czym idzie, no ale tu nie o tym...
Bo tu, panowie raczej skupią się jak powyżej przedstawiony wynik uzyskać. A że charaktery różne, a że metod krocie, a że świat się kręci nieubłaganie w kółko z czasem w spółce i życie rwie włos z głowy (jeden łysy, drugi prawie ) to i wynikowa zmienna, bo przesączona tym co wokół.
Bo smak to nie tylko składniki ze sklepu spożywczego, smak to wszystko to co się dookoła ciebie dzieje, mając mniejszy bądź większy wpływ na twą rzeczywistość. A ona czasem słodka, czasem słona.     
         Wiesz o czym mowa. Zrób dobre risotto, gdy jesteś wk......ny, że zima znów zaskoczyła drogowców w twoim mieście, nie ma możliwości. Z drugiej strony twój sorbet malinowy po udanym pinga-pinga z sąsiadką nigdy nie był tak idealny.
           Wiesz o czym mowa, zatem zaczynajmy.
Dzień dobry jestem Damian . Dzień dobry jestem Bartek.
Lubimy gotować. Obserwować siebie, obserwować innych i kraść wasz smak.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz