Ta niedziela
to niezłe licho. Dzień kompletnie pozbawiony wyobraźni. A o
empatii i współczuciu, to w ogóle mowy nie ma. Jak człowiek
słyszy w telewizji, że chwała bohaterom długich nocy, to co? To bierze to sobie do serca, niezgorszym być od innych. Męstwu dać
się wyżyć w nierównej walce z piekielnym rodzeństwem ( tł.:
Sobota i Piątek ). A potem niestety, jedynie tupot białych mew
gości w małżowinie.
No ale
skąd mewy w mieście bez żadnego logicznego akwenu wodnego? A no bo
to nie mewy.. To sąsiadka z góry katuje tłuczkiem schab na obiad,
no bo niedziela przecie. I rosół do tego, i kapusta i ziemniaki. I
schemat ten w milionach polskich domów, no bo niedziela przecie.
Oczywiście męża przy twórczym procesie powstawania tego standardu
nie uświadczysz. Bo stary z Puffim na spacerku. Rozumiecie. Bar
„Waldek”, naprzeciwko wejścia poręcz, a przy poręczy, tak co
40 cm przywiązany piesek. Ale zwierzęta cechuje większe od
niedzieli zrozumienie dla bohaterów długich nocy. Pamcio walnie na
szybko wiśniową lornetkę z piątką pepsi tzw. zestaw. (Przepis na
zestaw : 2 x 50 ml. Wiśniówka Lubelska + 1 x 50 ml. Pepsi ). I już
łagodniejszy, zrobi z dwa kółka dookoła ośki. Potem szybko na chatę
zjeść standard, drapnąć jajko, skrytykować telewizor i hopla w
objęcia Morfeusza.
A Damianek
któregoś popołudnia powiedział dość. Za oknami śnieg, a w
głowie słoneczno-włochate myśli. Takie troszkę południowe. Więc
i takie danie. A, że schab też jest, ale nie taki standardowy to
nazwijmy go na przekór.
Zapraszamy na:
Niedzielno-południowy antyschab.
Składniki
Dwa kotlety
schabowe z kością
4-6 pomidorów na gałązkach
4 łyżki oliwy z oliwek
10 czarnych oliwek
½ cytryny
1 mała suszona papryczka chili
1 płaska łyżka miodu
1 płaska łyżka ziół
prowansalskich
3 marchewki
1 ziemniak
1 łyżka śmietany 12%
200 ml czerwonego półwytrawnego wina
½ łyżeczki płatków chili
Sól, pieprz do smaku
½ łyżki mąki
Przygotowanie mięsa:
Ucięte dwa kotlety razem z kością posypujemy
solą, pieprzem i cukrem (cukru tyle co soli). Do garnka wlewamy oliwę,
przyprawione kotlety wkładamy na rozgrzaną oliwę. Przed włożeniem kotletów
ścinamy skórkę z cytryny (nie wiem jak się nazywa przyrząd do zdrapywania
skórki z cytryny). Po zdrapaniu, połówkę cytryny kroimy w bardzo cieniutkie
plasterki.
Po pierwszym zarumienieniu mięsa, wrzucamy
cytrynę, oliwki, i skórkę z cytryny, aby
na gorącym tłuszczu wydobyć z nich jak najwięcej aromatu. Kiedy wszystko ładnie
się przysmaży, zalewamy to czerwonym winem, dodajemy miód i zioła prowansalskie,
można wlać trochę wody z oliwek. Tak przygotowane mięso dusimy 15 min. Pod
przykryciem, po czym zdejmujemy pokrywkę i gotujemy do momentu, kiedy sos
zacznie gęstnieć i delikatnie się karmelizować.
Wyjmujemy
mięso na talerz, zawartość sosu kadzimy na
mięso i delikatnie polewamy sosem.
Przygotowanie puree z marchewki:
Trzy duże
marchewki gotujemy razem z ziemniakiem (posolić). Po ugotowaniu odcedzamy,
dodajemy śmietanę, mąkę i płatki chili. Wszystko miksujemy blenderem, tak aby
uzyskać konsystencję puree. Ususzoną papryczkę chili kroimy w kawałki i
delikatnie przysmażamy na oliwie (można to zrobić przed smażeniem mięsa) – ma
to bardziej walory ozdobne, niż smakowe.
Przygotowanie
pomidorów :
Pomidory
na gałązce skrapiamy dużą ilością wody, wkładamy do nagrzanego piekarnika o
temp. 200 stopni, pieczemy około 15-20 minut.
Efekt końcowy poniżej: (ps. cały czas je..ny aparat)
Życzymy smacznego.